Forum :
Grupa Żółto-Biała
Temat :
Wrażenia z pielgrzymki
Widzę, że Piotr jest bardzo aktywny na forum żółto-białej.;)Właśnie się zarejestrowałem i dysponuję wolną chwilą, więc spróbuję stworzyć jakąś mniej lub bardziej sensowną wypowiedź.
Wrażenia z pielgrzymki? (…)
Ujmę to krótko: bardzo POZYTYWNE!
Pielgrzymkę możemy rozpatrywać w trzech aspektach. Aspekt wiary, aspekt społeczny i aspekt turystyczny.Aspekt wiary stanowi rdzeń. Cel sam w sobie. Choć występuje różne nasilenie poszczególnych aspektów u każdego z nas. Ciężko zdefiniować przeżycia duchowe i opisać je na forum, ponieważ zajmując się tym tematem niezmiernie ważne jest rozpatrywanie całego otoczenia, kontekstu, wydarzeń przedpielgrzymkowych. Dopiero wówczas można zrozumieć zmianę, która zaszła u każdego z nas. Tego jestem pewien: ktokolwiek wyruszy, z jakimikolwiek intencjami zawsze zazna przemiany. Nie definiuję jaka będzie to przemiana i jaką będzie miała moc, ale te 9 dni wspólnego marszu odciska wpływ nie tylko na naszej fizycznej kondycji, ale również na nasz sposób myślenia, postrzegania pewnych kwestii.(…)Życzę każdemu by atmosfera pielgrzymki i subiektywne przemiany, których doznaliśmy i o których możemy wiedzieć jedynie my sami zostały zachowane w pamięci i sercu jak najdłużej. (…) ponieważ to też mija, zaciera się i blednie – jak każde wspomnienia.
A co z tymi dwoma, pozostałymi aspektami (?).Jak ktoś lubi taki sposób spędzania wakacji, jak kajaki, górskie szlaki, namioty, walka o przetrwanie, natura, … to pielgrzymkę można spokojnie dołączyć to tej listy – należy do tej samej „rodziny atrakcji”.;) Nie każdy może się zdecydować na takie przeżycia. Myślę, że każdy ma choć jednego znajomego, (a ja mam takich kilku) który nocy w stodole by nie przeżył ! ;) Możemy więc sobie pogratulować wytrwałości.Pielgrzymka to też miejsce gdzie można poznać mnóstwo interesujących osobowości, zawrzeć nowe znajomości, które rozwijać można w przyszłości. „Jak na dłoni” otrzymujemy 100 osób. Trafiamy do grupy, z którą spędzamy 24 godziny na dobę. Wspólny cel, który nam przyświeca ułatwia komunikację i zawieranie nowych znajomości. Idziemy ramię w ramię przez kilka godzin dziennie i czas upływa nam przede wszystkim na (…) rozmowach – tych tematycznych i tych mniej oficjalnych. W jakim innym miejscu jesteśmy w stanie porozmawiać w ten sposób z nieznajomym? Ile osób jesteśmy wstanie poznać na wakacjach spędzonych u babci, czy na wyjeździe ze znajomymi np. nad morzem? (…)Na pielgrzymce jest inaczej. I to właśnie doceniam.
Niestety, jak już wspomniałem wcześniej wszystko jest przelotne i tylko od nas zależy, czy chcemy zawarte znajomości dopełniać i rozwijać. Należy pamiętać, iż bez pielęgnowania nawiązanych kontaktów, starań, chęci, ale i konkretnych działań niewiele wyjdzie. To naturalna postać rzeczy. Ilekroć już przeżywaliśmy podobne sytuacje (?) … więc to co będzie następowało w kolejnych tygodniach, miesiącach nie powinno nikogo dziwić. Zdarza się jednak, że uda się rozwinąć znajomość, przeobrazić ją i wzmocnić, a wówczas kiedyś możemy dość do wniosku, że dla tej jednej osoby (znajomości) warto było podjąć taką a nie inną decyzję dotyczącą zagospodarowania wakacyjnego czasu w sierpniu 2009 roku.
:)
Mam nadzieję, że nie zanudziłem ;) Tak jakoś mnie naszło.Tyle ile pielgrzymujących tyle opinii i przeżyć. Każdy ma swoje przemyślenia, każdy inaczej to przeżył, każdy doświadczył cześć innego, każdy coś innego ofiarował, każdy ma inne doświadczenia, każdy ma inne oczekiwania. Jedno jest pewne każdy z NAS był częścią tych 9 dni i każdy dołożył swój pierwiastek do całości. Kogokolwiek by zabrakło, byłoby inaczej – przeżyliśmy więc coś niepowtarzalnego!
Pozdrawiam
Kuba |